Powikłania i ryzyko leczenia a błąd lekarski

Chciałbym opowiedzieć dziś o ryzyku związanym z leczeniem. Lekarz nie musi popełnić błędu, żeby wdały się powikłania, lub – nawet – nastąpił zgon pacjenta.
Ryzyko działań niepożądanych leków i zabiegów jest najczęściej znikome. Większość objawów niepożądanym nie występuje. Jednak trzeba się liczyć z tym, że po KAŻDYM leku mogą one wystąpić. Także po lekach „bez recepty” i suplementach diety. Po zwykłej Aspirynie zdarzyć się mogą reakcje uczuleniowe do zagrożenia życia włącznie. Osoby nadużywające leków przeciwbólowych nie powinny się zdziwić, kiedy zachorują na chorobę wrzodową żołądka i dwunastnicy.To nie błąd lekarza, że przepisał Aspirynę, lecz – wliczone w ryzyko leczenia – działanie niepożądane. To samo dotyczy leków psychiatrycznych. Po pierwsze dość trudno trafić z odpowiednim specyfikiem dla danego pacjenta, po drugie – objawy niepożądane występują tu stosunkowo często. Są z reguły niegroźnie: senność, suchość w ustach… Jednak większość leków przeciwdepresyjnych niesie za sobą ryzyko podjęcia próby samobójczej, przede wszystkim w 1-3 tygodniu terapii. Dlatego dziwi mnie dawkowanie sobie różnych specyfików na własną rękę, posiłkując się jedynie wiedzą z Internetu. To ryzyko, którego nie przeceniajmy. - Jest znacznie większe, niż błąd lekarza.